wtorek, 27 kwietnia 2010

List do Dobrego Duszka

Drogi Dobry Duszku!

Piszę do Ciebie, bo nie umiem poradzić sobie z własną osobą. Piszę z prośbą o pomoc w omijaniu nieprzyjemnych zdarzeń, o lekcję pohamowania emocji i cudowny eliksir na zaprzestanie jęczenia.
Dobry Duszku pomóż mi udowodnić sobie, że jestem silna, że nie załamują mnie pewne codzienne okoliczności i daj zrozumienie dla sytuacji, których w żaden sposób pojąć nie umiem. Potrzebuję siły do walki, do mówienia własnego zdania, ale przede wszystkim wytrwałości, kiedy coś mi się nie udaje, albo idzie nie po mojej myśli. Naucz mnie nie układać świata wedle własnego życzenia, pozwól akceptować otaczającą mnie rzeczywistość, nawet tą pozbawioną sensu.
Dobry Duszku uratuj mnie przed egoizmem...

Pozdrawiam,
M.

1 komentarze:

  1. W życiu rzeczywiście nic nie wygląda tak jak to sobie zaplanujemy. Światem rządzą odcienie szarości a czerń i biel pozostają w domyślnym ideale. Czasem potrzeba nam więcej egoizmu, by potrafić sprostać rzeczywistości. Cała trudność polega na tym, by nie trwać w tym stanie zbyt długo i nie pozostawać nieobecnym dla świata. Rodzimy się z określonymi przypadłościami, które można nazwać indywidualnym bagażem emocji - całe życie walczymy, by wpasować się w ramki, które pozwolą nam funkcjonować w społeczeństwie - czasem wychodzi nam to lepiej, a czasem gorzej...

    OdpowiedzUsuń